Mistrz Karimata prowadził najbardziej szanowane dojo w Japonii. Gdy nadszedł cosemestralny career day, sensei zagadnął Naszapashę.
- Kim byś zostać chciał?
- Hm... – zastanawiał się podopieczny – Chciałbym być znanym i szanowanym przez miliony, zarabiać świetne pieniądze i często jeździć w trasę, ale żeby nikt nie miał pojęcia jakie są moje obowiązki i co ja właściwie tak naprawdę robię.
- Brzmi nieźle – odpowiedział mistrz – Ale nie każdy może zostać Andy Fletcherem.
View of lake Suwa by Katsushika Hokusai (1760-1849)
Mistrz Karimata prowadził najbardziej szanowane dojo w Japonii.
- A wy tu w szarady gracie? – spytał, a raczej stwierdził sensei napotykając w ogrodzie Notonarę i NashaKashę.
- Mistrz powie: wzrok albo w porzo po angolu – zagadnął zagadką Notonara.
- Hm... Oki – odpowiedział bezbłędnie Karimata – To teraz ja: wzrok na port.
- Oki doki? - zapytał, a raczej zgadnął Nashapasha.
Kanagawa-oki nami-ura by Katsushika Hokusai (1760-1849)